Zapraszam na bloga
karta sklep

ozdobnik

Czcionki i fonty – jakie wybierać, czym się kierować, jakich unikać.
Kategoria: Blogi i blogowanie

Cały ten długi wpis chciałbym rozpocząć od omówienia dość powszechnego problemu związanego z nazewnictwem. Co jest poprawne, fonty czy czcionka?

Dla większego zagmatwania, skrótowe definicje:

Font – zestaw czcionek o określonych cechach zapisany w postaci elektronicznej , w pliku.*
Czcionka – rodzaj nośnika pojedynczych znaków pisma drukarskiego.**

Moi mili jest tyle różnych podejść do tego zagadnienia, że ja niestety nie umiem jednoznacznie wskazać, która nazwa jest obecnie poprawniejsza, bo jakby się tak przyjrzeć to właściwie żadna. Każda tak czy inaczej w potocznym rozumieniu ma wskazywać kroje pisma, a to nie do końca kryje się zarówno pod jedną jak i pod drugą nazwą. Zamieszanie w tym temacie jest duże. Teoretycznie fonty są bardziej poprawne, jeśli mówimy o krojach pisma dostępnych/widocznych w Internecie, programach graficznych, tekstowych itp. Stąd czasem walczy się o przywrócenie im należnego im miejsca, ale co to za walka kiedy nawet książki typowo informatyczne piszą o czcionkach. Poza tym używając nazwy fonty narażamy się na wyśmianie przez internetowych „mądrali” i internetowych patriotów, którzy „zawsze wiedzą wszystko lepiej”. Ostatnio zauważyłam śmieszny (dla mnie :) komentarz do książki, w którym jakiś biedny internauta był oburzony jakością tłumaczenia, bo proszę sobie wyobrazić tłumacz poszedł na łatwiznę, bo fonts przetłumaczył jako fonty! No naprawdę oburzające! Co za paskudne anglicyzmy wymyślane na poczekaniu, jakby nie było polskich odpowiedników, czyli czcionek!

Obecnie tak naprawdę nie ma co już rozróżniać  – w codziennym użyciu  –  fontów od czcionek, bo różnica między nimi się po prostu zatarła. Warto jednak mieć na uwadze, że zazwyczaj jeśli ktoś używa tych nazw, ma na myśli przeważnie to samo, czyli „kroje pisma”, a nie to na co wskazują wyżej przytoczone definicje.

Jakie czcionki wybrać na bloga?

Ogóle jestem zdania, że każdy powinien wybrać to co mu pasuje, ale niestety to nie zawsze się sprawdza, bo to co komu pasuje, niekoniecznie pasuje również czytelnikom (czyli również mnie). Jeśli więc piszemy bloga dla siebie, to nie ma sprawy, wybierajmy co nam się podoba, ale jeśli chcemy być mili dla naszych gości, zatroszczmy się także o nich, a to właściwie ogranicza się do jednego: teksty wpisów powinny być czytelne

Zanim jednak przejdę do konkretów, musicie być czegoś świadomi. Większość rad jakie znajdziecie w Internecie na temat odpowiedniego formatowania długich tekstów, odnosi się do materiałów drukowanych, a raczej się z nich wywodzi, dlatego ja jestem daleka od podejścia w którym zachęcałabym was do ich rygorystycznego przestrzegania, ponieważ wszystko o czym tu pisze dotyczy Internetu, a to przecież skrajne różne media. To, że dzisiaj ktoś uważa, że powinno się robić coś tak, a nie inaczej nie znaczy, że za dwa lata te same osoby będą nadal twierdzić podobnie. Wszystko to co się dzieje w dziedzinie web designu jest dynamiczne i wiele rzeczy zmienia się z dania na dzień, nie warto się zapierać, że wszystko jest czarno – białe i takie ma już zostać. Warto eksperymentować.

Czcionki szeryfowe czy bezszeryfowe?

Na poniższym obrazku przedstawiłam czym różnią się czcionki szeryfowe od bezszeryfowych.

czcionki szeryfowe i bezszeryfowe

Czcionki szeryfowe mają dodatkowe kreseczki na końcach, a bezszeryfowe ich nie mają. Punkt dla mnie za definicję :)

W przypadku tekstu drukowanego przyjęło się, że to fonty szeryfowe usprawniają czytanie (za sprawą szeryfów, które bardziej łączą wyrazy w całość). W Internecie natomiast królują kroje bezszeryfowe, które są bardziej przejrzyste. Wybór czcionki między szeryfową, a bezszeryfową to niestety najmniejszy problem, bo kłopoty zaczynają się, gdy z jednej lub drugiej grupy mamy wybrać coś konkretnego. W tym przypadku czcionki bezszeryfowe sprawdzają się lepiej, bo prościej dopasowują się do charakteru strony, przez co można uznać, że są bardziej uniwersalne. Czcionki szeryfowe są zwykle bardziej ozdobne i niosą ze sobą konkretną „aurę” (w zależności od wyglądu szeryfów), która do wielu blogów po prostu nie pasuje. Dobra informacja jest taka, że świetnie wyglądają połączenia czcionki szeryfowej z bezszeryfową, tj. jedną możemy zastosować do tytułu wpisu drugą do tekstu głównego.

Krój pisma

Pierwsza zasada: na teksty główne wybieraj kroje czytelne (nigdy skryptowe!), czyli szeryfowe lub bezszeryfowe. Jeśli chcesz zastosować krój w wersji light czyli cienki to staraj się, aby w takim przypadku jego rozmiar był większy niż gdyby był w standardowej grubości. Na tytuły wpisów możesz dobrać czcionki skryptowe jeśli bardzo chcesz (ale błagam jakieś czytelne!). Dobrą praktyką jest wybieranie od razu całą konkretną rodzinę, która ma w sobie kilka różnych styli (np. jeden jest pochylony, drugi pogrubiony itp).

grubość czcionek

Czcionki różnią się grubością

Rozmiar czcionki

Pisanie, że ma mieć minimum 1em lub 14px nie rozwiązuje problemu, bo jedna czcionka przy tych wartościach będzie mniejsza, a inna większa. Trzeba samemu poeksperymentować i zobaczyć, która nam najlepiej pasuje. Osobiście nie lubię czytać tekstów z przesadnie dużą czcionką, taką 20px+. Mam wtedy wrażenie, że ktoś projektował stronę przy rozdzielczości 2000+ i żeby coś na niej zobaczyć musiał wszystko zwiększać do niebotycznych rozmiarów. Niby duża czcionka ma poprawiać czytelność, ale szczerze w to wątpię, bo aby ogarnąć tekst trzeba chyba odsunąć się od monitora i przewijać suwakiem co siódmy wiersz, więc jak się to ma do jakiegokolwiek komfortu czytelnika? Oczywiście możemy mieć na tą kwestię inny pogląd, jeśli przeglądamy strony przy rozdzielczości 2000+. Ktoś z kolei może się przyczepić, że to ja tu mam za małą czcionkę, szczególnie jeśli idzie o kolumnę boczną. Wszystko jest kwestią wyboru, a ja postawiłam w niektórych miejscach bardziej na estetykę niż funkcjonalność (cała ja:)). Tak, że widzicie, dobór odpowiedniej wielkości nie jest rzeczą prostą i nieraz trzeba iść pod tym względem na kompromisy.

jaki rozmiar czcionki wybrać

Wszystkie powyższe czcionki mają ten sam rozmiar 100pt, a pomimo tego ich widoczna wielkość jest inna dla każdej z nich.

Kolor czcionki

Ktoś może zadać pytanie? Co? Jeszcze masz zamiar mi tu pisać o kolorze czcionki? Przecież to jasne że ma być czarna! No nie do końca. Rzadko kto stosuje tekst #000, czyli czarny w czystej postaci. Jest on po prostu zazwyczaj zbyt „wyrazisty”. Warto wybrać ciemne szarości #444 lub #222. Niektórzy idą dalej i wybierają jasne ocienie szarego. Czy jest to błąd? Napiszę tak, wszystko jest dozwolone o ile nie działa przeciwko czytelności tekstu. Należy jednak zdawać sobie sprawę, że o ile na Twoim (szczególnie jeśli masz skalibrowany) monitorze czcionka jest widoczna, to na innym może on być niemal biała. Nie zaleca się używanie innych kolorów niż szare – czarne w tekście głównym.

Czy tekst wpisów należy justować?

Tutaj zdania są podzielone i to nawet bardzo. Osobiście lubię jak tekst jest wyjustowany, co zresztą widać po tym wpisie. Niewyjustowany moim zdaniem nie wyglądałby dobrze przy tego typu szablonie. Dlaczego większość jednak składnia się ku wyrównaniu do lewej? Bo justowanie tworzy „dziury” między wyrazami i przez to teoretycznie gorzej się go czyta.  Są one szczególnie widoczne w wąskich blokach tekstu, w szerszych są niemal niezauważalne. Dla mnie o wiele istotniejsze wydaje się liczba znaków w wierszu. To czego trzeba na pewno unikać, to wyrównanie tekstu głównego do środka.

Liczba znaków w wierszu

Na komfort czytania ma wpływ liczba wyrazów (znaków) na jeden wiersz tekstu. Idealnie gdyby to było do 75 znaków (ale nie mniej niż 45-55) wliczając spacje (ten wpis ma ok. 75-85). Łatwo na podstawie tych informacji zauważyć, że bloki tekstowe powinny być raczej wąskie. Niestety,  do niedawna, bardzo modne były szerokie szablony blogowe (nawet widziałam kiedyś taki „pływający” na 100% …).  Zdjęcia na nich prezentowały się świetnie. Tylko co z tego, jak czytanie na nim czegokolwiek było po prostu bardzo niewygodne, bo na dodatek zastosowano tam małą czcionkę! Jak doszłam do końca wiersza, to nie wiedziałam w którym momencie jest początek następnego, bo się już zdążyłam z dziesięć razy pogubić, a na dokładkę głowa może zacząć boleć od tego kręcenia od początku do końca wiersza i z powrotem. Stąd też istotne jest aby wraz z szerokością kolumny szła za tym wielkość czcionki (ale oczywiscie bez przesady). Przy wąskich kolumnach możemy sobie pozwolić na dużo mniejszą czcionkę niż przy tych szerszych, bo i tak będzie się nam przy niej lepiej czytać, niż gdybyśmy mieli dużą czcionkę ale długie wiersze.

Odstępy miedzy wierszami

Teoretycznie odstęp miedzy wierszami powinien wynosić ok. półtorej wysokości samego wiersza. Jeśli chcemy możemy się tego trzymać. Ja jednak lubię bardziej zbity tekst, bo wolę, jak więcej tekstu mieści się na mniejszej przestrzeni, a nie jest przesadnie rozwleczony.

Wersja na urządzenia przenośne

Nawet jeśli chcesz, aby czcionki na twoim blogu miały kolor szary, to lepiej aby wersji mobilnej zmienić go na czarny lub znacznie ciemniejszy, gdyż tutaj najważniejsza jest funkcjonalność a nie ładny wygląd (korzystając z telefonu w nasłonecznionym miejscu szarego możesz w ogóle nie zobaczyć ). To samo tyczy się rozmiaru, nawet jeśli na deskopowej wersji ustawiłeś mały rozmiar czcionki, to w wersji na urządzenia przenośne powinna ona być większa. Przy responsywanych layoutach w mniejszych rozdzielczościach bardziej skłaniałabym się ku braku justowania, ponieważ wspominane wcześniej „dziury” między wyrazami mogą być bardziej widoczne, chociaż w przypadku mojego bloga dziury po bokach moim zdaniem wyglądają równie, a może i bardziej żałośliwie … tak, że funkcjonalność czasem aż zasmuca :)

Tych czcionek unikaj!

Zwykle wychodzę z założenia, że nie ma nieodpowiednich czy brzydkich czcionek, bo wszystko zależy od konkretnego projektu i efektu jaki chcemy przy ich udziale uzyskać. Musicie jednak wiedzieć – szczególnie jeśli jesteście kompletnymi amatorami w temacie – że niektóre czcionki nie cieszą się „poważaniem” i raczej powinno się ich unikać.

Należy do nich niewątpliwie Comic Sans! Cóż za kultowa czcionka! Gdzie ja stosować? W komiksach? Jeśli masz zamiar ozdobić nią swojego bloga, równie dobrze możesz wstawić sobie tabliczkę z napisem:  jestem kompletnym amatorem w dziedzinie typografi! co oczywiście może być prawdą …

comic sans

Istnieje też duża grupa czcionek „oklepanych”. Najgorsze jest jednak to, że jeśli nie znasz trendów, to nie będziesz wiedział, które to. Ba! Może nawet wydadzą Ci się urocze lub nawet piękne i zapragniesz użyć ich w swoim nagłówku, aby inni mogli zachwycać się twoim wyborem. Niestety prawdopodobnie nikogo nie zaskoczysz, a już na pewno nie zachwycisz, bo zapewne wszyscy widzieli ją już tyle razy, że co drugiej osobie zdążyła już serdecznie obrzydnąć. Zwykle są to czcionki darmowe, bardzo charakterystyczne. Świetnym przykładem są „uwielbiane” Pacifico i Lobster.

 

Definicje pochodzą z Wikipedii
* Fonty
** Czcionki
To był wpis z cyklu Akademia Blogowego Stylu. Dotychczasowe wpisy:
Sposób na dobry nagłówek
Czy warto mieć własny styl
Tablice Inspiracji, czyli w jaki sposób szukać blogowego stylu
Zdjęcia na bloga

Share on FacebookTweet about this on TwitterGoogle+

Komentarze Wypowiedz się

  • Czy tylko mnie Lobster nadal zachwyca? :)

  • kozdromen

    A jaka czcionka do prezentacji slajdów w kościele? U mnie wyświetlane są w postaci zdjęć JPG wcześniej przygotowanych w Wordzie z wirtualną drukarką JPG. Ludzie muszą to widzieć z daleka.

  • Właśnie jestem na etapie wybierania fontów na swoim blogu – dzięki za ten tekst – fajnie porządkuje wiedzę. :)

  • wit

    Antykwa Półtawskiego – to piękny font, choć ja używam krojów Latin Modern.

  • Agi Pestka

    A mogłabyś zdradzić jakiej czcionki używasz do postów? Z góry dziękuję

    • To Roboto z tym, że mam dodane 0,5 piksela odstępu miedzy literami.

Sklep już otwarty