Zapraszam na bloga
karta sklep

ozdobnik

O stosowaniu gotowych rozwiazań
Kategoria: Praca Freelancera

Kiedyś uważałam, że każdy grafik czy web designer  powinien tworzyć wszystko od początku do końca. Najlepiej jeszcze, aby napisał własnego CMSa i projektował czcionki. Ba! Dla każdego klienta osobno. W końcu życzy on sobie projekt indywidualny! Sporo czasu mi zajęło uświadomienie sobie, że nie tak to powinno wyglądać, a już na pewno nie w przypadku kwot za jakie świadczę swoje usługi. W tworzeniu dla klienta nie ważna jest droga prowadząca do celu, ale że cel został osiągnięty. Co woli klient, zapłacić dużo czy zapłacić mniej i mieć to wszystko co sobie życzył w dużo krótszym czasie. Wolałabym, żeby było to pierwsze, ale z doświadczenia już wiem, że to cena odgrywa przeważnie największa rolę.

Dla kogo gotowe rozwiązania

Klient nie chce płacić więcej za coś co będzie wyglądało dokładnie tak samo jak gdyby zapłacił za to mniej. Jeśli strona wygląda tak jak sobie tego życzył to nie interesuje go czy elementy graficzne zostały zrobione przeze mnie czy kupione. Zdarza się, że klient chce mieć skomplikowaną ilustracje dołożoną jako dekorację do tworzonego dla niego szablonu blogowego. Gdy dowiaduje się, że jeśli to ja mam ją wykonać, będzie musiał za to znacznie dopłacić, rezygnuje i decyduje się na ilustracje stockową. Ba! Jest nawet zachwycony, że może ją sobie wybrać z kilkudziesięciu dostępnych na stronie opcji. Prawda jest taka, że jemu od początku nie zależało na indywidualnej ilustracji, on chciał mieć po prostu określoną grafikę nieważne, czy zrobioną przeze mnie czy przez kogoś innego. Często takie osoby nawet nie wiedzą, że mogą sobie gdzieś coś kupić i nie musza płacić za indywidualny projekt.

Za 200 zł można mieć piękny szablon na bloga czy stronę informacyjną, za 70 piękne kwiaty, które ozdobią zaproszenia ślubne. Czasem trafiają się osoby, którym wydaje się, że za 1000 zł będą mogły otworzyć sobie sklep internetowy. I mają rację! Zamiast odsyłać takie osoby z kwitkiem polecam im zainstalowanie gotowego szablonu i dostosowanie go do ich potrzeb. Ja mam małe zlecenie, a klient zadowolony i może wróci kiedyś po więcej :). Mogłabym go wprawdzie odesłać z tekstem „A panie, nawet sobie pan nie żartuj! Za taką kwotę to nawet panu nie starczy na duże zdjęcie z Offset, albo „Od takiej kwoty to nie ruszam nawet myszką” (widziałam kiedyś ten tekst), tylko po co? Dla idei, że gotowe rozwiązanie są w jakiś sposób gorsze? W wielu przypadkach są to po prostu mądre rozwiązania.

Baza pod stronę

Stąd właśnie lubię wszelkiego rodzaju motywy frameworki (theme framework), które są przygotowane specjalnie po to, aby dostosowywać je do swoich potrzeb i nie startować z pracą od zera, stąd też czasem nazywane są motywami startowymi lub bazowymi. Z jednej strony można je nazwać gotowymi rozwiązaniami, a z drugiej strony już nie bardzo. Są to jakby narzędzia, które ułatwiają tworzenie nowych odrębnych szablonów – takie „mało zapisane białe kartki” do których dopisuje się wszystko co chce, lub maże to co już jest, aby uzupełnić je zupełnie inną treścią. Wszystko odbywa się przez tworzenie tzw. motywów potomnych (child themes). Stosowanie motywów frameworków w tworzeniu nowych motywów, które są tak naprawdę motywami potomnymi jest powszechną praktyką.  Jednym z popularniejszych framewrków (płatnych) jest Genesis.

Za motywy startowe mogą służyć też gotowe motywy WordPress. Niektóre z założenia powstały, aby je dostosowywać do swoich potrzeb i często nawet nie mają podanych autorów w stopce. Należą do nich chociażby wszystkie domyśle motywy WordPress, jak. Twenty Fifteen, Twenty Fourteen, ale także popularny Responsive. Jest też wiele innych, ale nie będę was zanudzać.

Są też motywy „zwykłe”, które mają autorów i rozporządzanie nimi jest obwarowane licznymi ograniczeniami. Przykładowo są to wszystkie motywy płatne. Na szczęście można je zmieniać według własnego uznania dla siebie jak i dla klienta. Nie można ich jednak sprzedawać. Mój obecny blog powstał z tego oto szablonu. Jak widać jest on nie do poznania. Mogłabym oczywiście zrobić go sobie na bazie Genesis lub innego motywu typowo startowego, ale z racji tego, że go kiedyś kupiłam, to nie chciałam, aby to były pieniądze zmarnowane, dlatego postanowiłam wykorzystać kod właśnie z Kabuto, szczególnie że podobała mi się galeria na stronie głównej, która teraz znajduje się w portfolio.  Podaje te przykłady, aby pokazać, że stosowanie gotowych rozwiązań wcale nie oznacza odtwórczego działania. Wręcz przeciwnie, mogą one posłużyć do tworzenia czegoś zupełnie nowego.

Oczywiście są i wady używania takich  gotowych rozwiązań. Używać motywów startowych można do woli  (a później podpisywać się pod efektami pracy z nimi lub nawet sprzedawać utworzone z ich pomocą motywy).  Jednak nieznaczne przerabianie gotowych motywów zarówno darmowych jak i płatnych (tam gdzie można rozpoznać jaki szablon był użyty), a później przypisywanie sobie do nich autorstwa jest raczej słabe, dlatego takich projektów nie można (chociaż niektórzy tak robią) wstawiać sobie do portfolio bez wzmianki o pochodzeniu szablonu.

Jestem grafikiem – rzemieślnikiem z poczuciem estetyki

Używasz gotowych elementów? Co z Ciebie za grafik! Przecież powinnaś sama wszystko robić”. Co ze mnie za grafik? Otóż już wyjaśniam. Nie jestem grafikiem-artystą. Jestem grafikiem – rzemieślnikiem z bardzo dużym poczuciem estetyki. Nie tworzę po to aby wyrazić siebie, ale po to aby tworzyć ładne rzeczy i mieć do przysłowiowego pierwszego, dlatego nie widzę powodu, dla którego nie miałabym używać półproduktów, które mi się bardzo podobają i z których chce zrobić coś pięknego. Wykorzystywanie gotowych elementów nie jest dla mnie obrazą majestatu. Poza tym wszystkie te elementy zazwyczaj kupuję i używam zgodnie z ich licencjami, więc nie wiem dlaczego nie miałabym z nich korzystać, skoro po to właśnie powstały.

Współpraca

Kiedyś też uważałam, że jeśli nazywam się web designerem to powinnam umieć robić wszystko sama (malować, rysować, kodować, robić SEO), bo powinnam być przygotowana na wszelkie życzenia klientów, ale później dotarło do mnie, że jak się jest dobrym we wszystkim to się jest w niczym i że … inni też chcą zarobić :) i że całkiem fajnie jest zlecać niektóre prace innym, zamiast się męczyć nad czymś, czego się „nie czuje”.

Wymagasz indywidualnych rozwiązań to płać!

Jak dotąd pisałam o stosowaniu gotowych rozwiązań, a co z indywidualnymi? Wiem, że niektórych nie zadowolą żadne gotowe rozwiązania i chcą mieć zrobione wszystko od  A do Z. Z tym, że w takich przypadkach trzeba liczyć się z tym, że zapłacimy dużo więcej. Niby takie oczywiste, a jednak dla potencjalnych klientów jest to zazwyczaj mało klarowne … Wiele osób chciałoby dostać wszystko za przysłowiowe 200 zł … dziwiąc się jeszcze przy tym, że nie jestem zachwycona tą kwotą :).

Nawet jeśli zamawiasz „projekt indywidualny” musisz liczyć się z tym, że to co dostaniesz to indywidualny projekt graficzny, a nie indywidualny „kod” (no chyba, że mowa o kodzie w child theme) czy indywidualne ilustracje na niego. Szata graficzna zostanie utworzona ściśle według twoich wytycznych, ale kod czyli CMS (np. WordPress),  do której zostanie podpięta, będzie oczywiście gotowy, a twój motyw będzie tzw. motywem potomnym (w niektórych przypadkach bardzo budżetowych, może to nawet oznaczać wykorzystanie do  tego celu gotowych szablonów np. darmowych domyślnych WordPressa)Indywidualny projekt graficzny” nie oznacza, że wykonam do niego wszystkie elementy graficzne samodzielnie. Oczywiste jest, że takie elementy, jak desenie, tekstury, czcionki (!) kupuje się gotowe. Kupuje się także inne elementy dekoracyjne (gdy klient sobie życzy np. kwiatków w nagłówku).

Jeśli klient chce, aby każdy nawet najmniejszy element był zrobiony przeze mnie wtedy cena za projekt znacząco pójdzie w górę i to już raczej będzie „wybitnie” indywidualny projekt, a nie taki „zwyczajny”. Zawsze przed przyjęciem zamówienie zbieram informacje jakie elementy graficzne życzy sobie klient – gotowe czy zrobione przeze mnie (lub kogoś innego, jeśli zlecenie, tj. styl w jakim ma być wykonane mnie „przerasta”).

W przypadku logo, wykorzystuje gotową czcionkę (jeśli jej licencja na to pozwala), darmową lub zakupioną, natomiast wszelkie elementy graficzne wykonuję od początku do końca sama.

Wszystko o czym tu piszę dotyczy zamówień indywidualnych (np. zaproszeń na urodziny),  małych i średnich stron (sklepów, blogów, stron informacyjnych), czyli innymi słowy małych i średnich firm jak i osób prywatnych. Dla rozbudowanych stron, typu portale, serwisy społecznościowe itp.  potrzebne są autorskie rozwiązania i żadne szablony tu nie pomogą. Jako, że zajmuję się tylko tymi pierwszymi, zagadnienia dotyczące tych drugich mnie nie dotyczą.

Share on FacebookTweet about this on TwitterGoogle+

Komentarze Wypowiedz się

Obecnie nie przyjmuję nowych zleceń indywidualnych. O tym kiedy znowu będzie taka możliwość, poinformuję na mojej stronie, tj. właśnie tutaj :)