Zapraszam na bloga
karta sklep

ozdobnik

Zdjęcia na blogu. Co powinieneś wiedzieć, raz jeszcze.
Kategoria: Blogi i blogowanie

Temat nieładnie pisząc, wałkowany u mnie na blogu wielokrotnie, ale dziś ze specjalną dedykacją dla posiadaczy blogów na Bloggerze. Jeśli spodziewacie się jakiś „technicznych” rad i wskazówek to będą w drugiej połowie wpisu, aczkolwiek najważniejsze to co wam chce przekazać – choć może nie wygląda – jest na początku.

Zdjęcia powinny być atrakcyjne

Temat „zdjęć na blogu” jest podobnie jak SEO długi i szeroki i traktowany przez wielu bloggerów na zasadzie „jakoś to będzie”, chociaż sprowadza się do jednego. Zdjęcia na blogu powinny być atrakcyjne dla odwiedzających. Jeśli piszesz głównie dla kobiet to powinieneś mieć na uwadze ich upodobania. Kobiety to estetyki, lubią otaczać się ładnymi rzeczami. Jeśli Twój blog będzie miał ładne zdjęcia to jest większa szansa, że taka internautka będzie chciała go odwiedzać częściej, niż gdyby miał kiepskie i tu nie ma żadnych wymówek, typu: „nie mam dobrego aparatu„, „nie umiem robić zdjęć/ich obrabiać„, „nie mam czasu„. Jak nie umiesz, nie masz i ci się nie chce, to bądź świadomy, że Twój blog ulokowany będzie na szarym końcu blogosfery i wszelkie pretense typu „nie wiem, czemu nadal mam tak mało czytelników, innym idzie jakoś lepiej, nie wiem czym jest to spowodowane”, możesz mieć tylko do siebie – bo zdjęcia to drugi zaraz za tekstami najważniejszy element stron.

Jakość zawsze wygrywa

Jeśli jesteście czytelniczkami blogów od dawna, to możecie mieć jednak wrażenie, że mając nawet kiepskie zdjęcia można i tak się wybić, ponieważ wiele dziś bardzo znanych blogerek zaczynało od naprawdę kiepskich zdjęć. Problem jest taki, że to było kilka lat temu, kiedy konkurencja była dużo mniejsza i każdy miał takie sobie zdjęcia. Dziś nic takiego nie przejdzie. Dziś potencjalny internauta ma ogromy wybór i jest wybredny – nie zadowoli się byle czym, bo za jednym kliknięciem ma do wyboru z dziesięć innych blogów o podobnej tematyce, a wspomniałam o tym, że z każdym rokiem będzie coraz „gorzej” , bo jest grupa blogerek, którym się „chce” i one ciągle podnoszą poziom i przyzwyczajają czytelniczki do jakości, a jak się raz czytelniczki przyzwyczają do jakości to już nie chcą wracać do bylejakości. Musiałbyś prowadzić naprawdę niszowego bloga, aby czytelnicy przymykali oczy na Twoje kiepskie zdjęcia.

Słabe zdjęcia a ładny blog

Piszę to ponieważ, często obserwuję, że wiele blogerek ma mnóstwo wymówek, kiedy zgłaszają się do mnie z pytaniem, co zrobić  aby ich blog był ładniejszy, estetyczny, robił lepsze wrażenie, a ja im piszę „Twoje zdjęcia nie są najlepsze – a. zainwestuj w lepszy aparat, b. amatorskie oświetlenie, c. poczytaj o podstawach fotografii, d. naucz się ich obróbki, e. zobacz jak to robią inni lub f. po prostu je kup. Spróbuj ZRÓBiC COKOLWIEK z wymienionych rzeczy i sprawdź jaki będzie efekt”. Osoby pytające liczą raczej że usłyszą „Zmień kolor tytułów na miętowy i Twój blog będzie super!’ lub „kup x szablon i nic już nie musisz robić”. Czyli coś co zajmie im minutę bądź godzinę pracy.  Tymczasem ze zdjęciami jest dokładnie tak jak z SEO, tj. tu też nie ma drogi na skróty. Albo przykładamy się do tego sami, poświęcamy swój czas lub płacimy komuś i innemu, czyli po porostu kupujemy zdjęcia. Tymczasem z jakiś bliżej mi nieokreślonych powodów do wielu to po prostu nie dociera. Jeśli znacie tego przyczynę i  potraficie mi wytłumaczyć logikę „wiem, że mam kiepskie zdjęcia, nic z tym nie zamierzam robić,  ale mimo to chce mieć ładnego bloga”, to błagam piszcie! :D

MOJA CENNA RADA dla początkujących blogerów: inwestujcie w zdjęcia na blogu, swoim czasem (poświęconym na naukę fotografii, obróbki,  wybieraniem dobrego ujęcia, czekaniem na dobre światło, szukaniem darmowych zdjęć, tworzeniem banerów) lub pieniędzmi (aparatami, oświetleniem, kupowaniem zdjęć, kursami fotografii), a najlepiej jednym i drugim :)

Zarządzanie zdjęciami na blogu w Bloggerze, mogłabym skwitować jednym zdaniem: nauczcie się obsługi jakiegoś prostego programu graficznego. Zwróci wam się to z nawiązką. Poza tym im wcześniej się nauczycie tym lepiej dla waszego bloga! Wystarczą najprostsze, nawet te online. I nie piszcie mi, że nie potraficie nawet otworzyć zdjęcia w programie graficznym, a ja to sobie mogę pisać bo umiem! Jesteście blogerkami! To brzmi dumnie i do czegoś zobowiązuje, więc zakasujemy rękawy i do roboty kobity! Zachciało się wam blogów to nie ma że boli i że się nie chce!

Było wystarczająco motywacyjnie? To czas na konkrety.

Nie przesyłaj na bloga zdjęć prosto z aparatu

Są ogromne i ważą tony! Blogger ma organiczne miejsce na zdjęcia. Tylko albo aż 1GB lub 15 z Google+. Jeszcze niedawno – teraz ta informacja zniknęła i nie jest już dostępna, więc nie wiem czy jest nadal aktualna, ale warto się jej i tak trzymać – do limitu były wliczone tylko zdjęcia, które przekraczały 800×800 pikseli, tj. dopiero gdy zdjęcie miało 801 jego waga wliczana była w limit, jeśli miało mniej, to tak jakby się go w ogóle nie dodało! (w przypadku bloga połączonego z Google+ było to aż 2048 x 2048 piksele). Dlatego gdy czytałam, że komuś skończył się 1GB w ciągu roku, to znaczy, że korzystał z tego co zostało mu dane w sposób bardzo nonszalancki. Przesyłanie ogromnych zdjęć nic nie daje. Przeciwnie, spowalnia bloga a wczytywanie zdjęć przy wolnych łączach trwa całe minuty! Nikt nie lubi tyle czekać, więc prędzej opuści stronę! Pamiętajcie więc: wgrywając ogromne zdjęcie sami szkodzicie swojemu blogowi.

Gdy wyczerpie się limit miejsca na Bloggerze

Niektórym wydaje się, że gdy zużyją swój przydział miejsca na blogu, to będzie oznaczało to koniec możliwości przesyłania zdjęć. Nie jest to do końca prawda.  Do tej pory nawet jeśli limit był wyczerpany, to można było dodawać zdjęcia niewliczające się do limitu (zdjęcia zostawały pomniejszone automatycznie do „darmowego rozmiaru”). Poza tym mając konto połączone z Google+ możemy sobie wykupić aż 100 GB dodatkowego miejsca w cenie ok. 8 zł na miesiąc.

PNG czy JPG?

Zdjęcia w formacie JPG ważą zwykle mniej o ile oczywiście je lekko skompresowaliśmy  tak do 70-80%. Niestety Blogger, a może i Picasa Web, je dodatkowo kompresują, przez co po opublikowaniu nie zawsze efekt będzie się nam podobał, gdyż kolory będą lekko zmienione. Wybierając format PNG taki problem właściwie nie występuje, ale pliki PNG potrafią ważyć naprawdę sporo, bo nawet o 1MB więcej niż taki JPG skompresowany do 70-80%! Jeśli zależy nam na najlepszym odwzorowaniu kolorów to wybierajmy PNG, ale kompresujmy je chociażby za pomocą strony TinyPNG.com, inaczej spowolnimy sobie nimi tylko niepotrzebnie bloga. Jeśli nie jesteśmy przesadnymi perfekcjonistami to JPG wystarczy. Naprawdę.

kompresjapodwojna

Po lewej zdjęcie JPG zostało zostało skompresowane w 80%, natomiast drugie w 50%. Zawsze warto sprawdzić na ile możemy sobie pozwolić.

Programy graficzne, nawet te najprostsze mają opcję zmniejszania oraz kompresji  plików  JPG. Zdjęcia nie powinny mieć ponad 500 kb. Jeśli mają to znaczy, że są za duże i za mało skompresowane. Najlepiej aby maksymalnie miały nie więcej niż 350 kb (przy założeniu że mają nie więcej niż 1000 pikseli szerokości). Wiem, że zapewne chcielibyście, aby wasze zdjęcia wyglądały doskonale, ale prawda jest taka, że wiele osób korzysta ze słabych ekranów, nie skalibrowanych, za ciemnych za jasnych, matowych. Na każdym będą wyglądały trochę inaczej. Nikt nie zwróci uwagę jeśli będą gdzieś lekkie szumy, czy kolory się pozmieniają – nie będą mieli  porównania z oryginałem, więc utraty jakości de facto nie zauważą.

Zdjęcia powinny wypełniać całą kolumnę

Zdjęcia powinny wypełniać całą kolumnę główną (tj. tą gdzie znajduje się tekst), a nie być pomniejszone. Oto przykład:

Zdjęcia na bloga

Zdjęcie wypełniające całą kolumnę tekstową

 

Zdjęcia na bloga

Zdjęcie to choć w oryginalne ma ten sam rozmiar co pierwsze zostało po przesłaniu pomniejszone i dopiero po kliknięciu robi się większe.

Dlaczego? A dlatego, że to po prostu lepiej wygląda. Oczywiście raz na jakiś czas jeśli nie dodacie zdjęć na całą szerokość kolumny nic się nie stanie jeśli natomiast w każdym wpisie macie je pomniejszone, choć przesyłacie je w dużo większym  rozmiarze to czas najwyższy to zmienić. Jak? a tak: przechodzimy do zakładki Posty, wybieramy wpis, w którym znajdują się zdjęcia które chcemy powiększyć. Klikamy na zdjęcie. Pojawi się obok niego pasek z opcjami.

 

zdjęcia na bloga blogger

Wybieramy  Oryginalny rozmiar„, ale tu uwaga! Jeśli macie bloga nieresponsywnego, to wasze oryginalne zdjęcia muszą mieć szerokość kolumny głównej (= musicie je przed każdym przesłaniem pomniejszyć do szerokości kolumny tekstowej), jeśli natomiast macie szablon responsywny, to zdjęcia nawet jeśli są większe to się dopasują szerokością do szerokości kolumny głównej.

I pamiętajcie – bo kilka razy czytałam już taką oto rewelację: ” ja nie muszę zmniejszać swoich zdjęć, bo mi kod na blogu to robi” – kod wam nic nie robi, bo nie może, a przynajmniej na pewno nie ten na Bloggerze we wpisach. To, że przesyłacie ogromne zdjęcia i one same dopasowują wam się do szerokości kolumny główniej to oznacza tyle, że no właśnie … dopasowują się, a nie zmniejszają. Ich rozmiar, a przede wszystkim waga jest dokładnie taka sama jak przed przesłaniem.

Inna kwestia to taka, że jeśli mamy blog responsywny to dobrze dodawać trochę większe zdjęcia niż szerokość kolumny z tekstem, gdyż jeśli kiedyś zmienimy szablon na szerszy, to nie powstaną nam właśnie te niezbyt estetyczne przerwy po bokach, szczególnie jeśli ciągnie nas do szablonów jednokolumnowych mimo, że na razie korzystamy z dwykolumnowego.

Slider a zdjęcia

Są takie slajdery  – w niektórych szablonach dostępnych w Internecie – na całą szerokość przeglądarki, np. z popularnymi wpisami, które wymagają dodawania do każdego jednego wpisu ogromnych zdjęć , tj. ok. 1400 pikseli  i więcej. Jeśli zamierzacie z takiego korzystać lub już korzystacie to  wstawiajcie tylko pierwsze zdjęcie w wymaganym rozmiarze, a resztę już w mniejszym. Zastanówcie się też czy warto w ogóle korzystać z szablonów/slajderów, które są tak skonstruowane.

Zdjęcia przed przesłaniem powinny przejść podstawowa obróbkę kolorystyczną

Mało kto robi zdjęcia przy idealnym świetle. Większość tych zamieszczonych na polskich blogach jest zdecydowanie za ciemna! Nigdy żadnemu zdjęciu jeszcze nie zaszkodziło lekkie rozjaśnienie. Nawet te które kupuję lepiej wyglądają lekko obrobione, a co dopiero robione takie w domowych warunkach. Do obróbki zdjęć na potrzeby internetowe polecam darmową wersję programu PT Photo Editor, który należy zainstalować na swoim komputerze. Do obróbki online Polarr. Nie potrzeba wam ŻADNYCH zaawansowanych programów graficznych. Pamiętajcie: dopóki ktoś nie zobaczy oryginału to nie wie czy poprawiliście wygląd zdjęcia, czy przedobrzyliście z obróbką – uzna, że po prostu tak to miało wyglądać i o taki efekt wam właśnie chodziło, więc śmiało możecie eksperymentować!

rozjaśnienie2zdjęcia na bloga 2

Dodawaj teksty alternatywne

Skoro już wstawiasz zdjęcia do wpisów, to spraw żeby były widoczne dla robotów. O tym jak to robić i dlaczego jest to tak ważne pisałam we wpisie „Blog a SEO

Kupuj zdjęcia

Jest pewna grupa blogerek, która tak jak ja :) nie ma czasu, aby robić zdjęcia, a potrzebują ich jako jedynie urozmaicenia tekstu, głównie na okładki wpisów. Takim właśnie blogerkom polecam ich kupowanie. Zdjęcia na moim blogu, nie stanowią wartości samej w sobie, bo zamiast zdjęć chociażby w tym wpisie mogłabym wstawić zdjęcia kotów i ten wpis nie straciłby sensu (a jakby było miło i futrzaście :). Ktoś napisze „no ale takie kupne to może mieć każdy, a ja chcę się wyróżnić”. To prawda, zawsze mieć lepiej własne zdjęcia, szczególnie jeśli piszemy osobistego bloga, dzielimy się z czytelnikami swoją codziennością, recenzujemy kosmetyki itp, ale nie zawsze jest to konieczne. Szczególnie jeśli wiemy, że nigdy sami nie zrobimy świetnych zdjęć, a potrzebne są nam tylko na okładki wpisów. W takim przypadku można postawić na uniwersalne zdjęcia, które pasują niemal do każdej tematyki. Każdy je widział bo są wszędzie, łącznie z Instagramem. Przedstawiają porozrzucane przedmioty, kwiaty, kosmetyki, tulipany na białym tle. Temat zaczyna być dość już oklepany, ale wciąż świetnie działa i zapewne utrzyma się jeszcze przez długi czas :) Zaręczam wam, że ktoś kto skacze od bloga do bloga, nawet nie pozna, czy te zdjęcia są wasze czy nie (tj. czy je już gdzieś indziej nie widział podobnych, bo zapewne widział ich mnóstwo, więc nawet nie będzie chciało mu się porównywać). Oczywiście jest też cała masa innych zdjęć do wyboru.

Ponadto prawda jest taka, że większość blogerek obrusza się na samą myśl, że miałaby płacić za zdjęcia, więc jeśli się zdecydujecie na to rozwiązanie, to zapewne nie zobaczycie tych zdjęć na co drugim blogu, a jeśli nawet to jeśli trzeba wybierać między słabymi zdjęciami, których nikt nie chce oglądać, a takimi które są ładne, ale są wszędzie to chyba wolę tą drugą opcję. Koszt zdjęć waha się bardzo w zależności gdzie je kupujemy i co nam się podoba. Ceny są naprawdę zróżnicowane bo od. 4 zł za sztukę w  pakiecie za ok. 200zł do 70-100 za sztukę.  Jeśli macie pieniądze i chcecie aby was blog wyglądał bajecznie, to polecam Stocky (niestety ostatnio podnieśli ceny!  chlip chlip), a jak wygraliście ostatnio w lotto to i Offset możne wam się spodobać.

Nie wstawiaj na bloga nieswoich zdjęć

To obciach, dziecinada (dobre dla 12-latek)  i żadne tu podanie źródła nie wystarczy. O ile zdarza Ci się to czasem i ma to jakiś sens, to jeszcze pół biedy. Natomiast jeśli zapychasz nimi co drugi wpis, to sobie tego oszczędź. Chcesz zgromadzić inspiracje? Załóż tablicę na Pinterest i podaj do niej linka lub ją sobie załącz do wpisu.

Nie masz swoich zdjęć? Nie chcesz płacić? Rób banery!

Jeśli nie masz swoich zdjęć, a nie chcesz ich kupować, wykorzystaj darmowe np. z Pexels.com, rób na ich bazie banery w Canva.com. Możliwości jest mnóstwo tylko trzeba chcieć. Na podstawie jednego darmowego zdjęcia można zrobić całą serię okładek na wpisy lub zbudować nawet cały styl dla swojego bloga. Ba! Czasem wystarczy kilka kolorów i parę czcionek, dlatego jeśli ci się tylko chce, to będziesz miał tego ładnego bloga, jeśli Ci się nie chce to nic tu nie pomoże! Zachęcam wszystkich którym się chce do eksperymentowania!

Teraz wszyscy robią wyzwania, może i jak zrobię na komplet okładek na podstawie dowolnego darmowego zdjęcia, w stylu robimy coś z niczego. Byłby ktoś chętny?

okładki na wpis

Podsumuwując powinieneś wiedzieć jak:

– zmieszać zdjęcia do wybanej przez Ciebie szerokości
– zapisywać zdjęcia do formatu JPG lub PNG
– kompresować zdjęcia do 70-80 %
– dodawać tekst alternatywny
– wstawić zdjęcie na całą szerokość kolumny głównej

Share on FacebookTweet about this on TwitterGoogle+

Komentarze Wypowiedz się

  • Świetny tekst! Dziękuję za rady ❤️ Teraz już wiem, że muszę zmniejszyć zdjecia i odrobine skompresować. I włączać „oryginalny rozmiar”, bo jak dotąd klikałem „bardzo duże”. A jaką szerokość zdjeć zalecasz?

    • To zależy od szablonu i od tego czy zamierzasz kiedyś używać szablonu jednokolumnowego – bo jeśli tak, to zdjęcia powinny być większe niż kolumna główna (tak żeby później nie musieć ich później wymieniać). Najlepszą szerokością w takim przypadku byłoby ok. 1000 pikseli. Natomiast jeśli nie zamierzasz używać szablonów jednokolumnowych, to ok. 800 pikseli, ale nie mniej niż kolumna główna. Problem w tym, że kolumny główne są czasem bardzo wąskie – więc ta rada też nie zawsze jest dobra.

      Wydaje mi się, że to kwestia bardzo indywidualna i nie ma jednej dobrej szerokości. Trzeba sobie jednak zdawać sprawę, że wybór szerokości pociąga za sobą pewne „konsekwencje” właśnie w przypadku zmiany szablonów,

  • A czy da się usunąć z pamięci bloggera zdjęcia, które kiedyś były na blogu, ale zostały usunięte? Wiem, że one nadal są jakby dostępne, na przykład przy wstawianiu zdjęć w postach. Czy ona zajmują nadal miejsce, czy blogger tylko je „pamięta”?

    • Zdjęcia z Bloggera są przechowywane jak na razie (bo coś się chyba ma zmieniać) na Picasa Web Albums (to jakby osobne konto/usługa do przechowywania, dzielenia się zdjęciami – które może działać niezależnie od Bloggera). Nawet jeśli usuniesz je z bloga to one nadal są w albumach na Pisaca Web. Aby wejść w Picasa Web po prostu wpisz w google: Picasa Web Albums. Kliknij pierwszy wynik. Jeśli nie wylogowałaś się z Bloggera/Google+ to wejdziesz od razu na swoje konto. Tam masz album. Wystarczy, że znajdziesz zdjęcia, które chcesz wykasować i je usuniesz. Pamiętaj jednak, że jeśli usuniesz stamąd jakieś zdjęcia, które są opublikowane na blogu, to one znikną.

      One ciągle zabierają miejsce i nie ma znaczenia, czy ono zostało zamieszczone na blogu czy nie, ważne, że są nadal przechowywane w usługach od Google.

      • Dzięki, dzięki. Właśnie usuwam starocie, których nie ma już na blogu

  • Dzięki za rady. Do tej pory wstawiłam bardzo duże zdjęcia, bo nawet miały i po 2800 pikseli szerokości. A jak zrobić, żeby ktoś nie mógł sobie powiększać zdjęcia klikając na nie? Pozdrawiam :)

    • Tu nie chodzi o to aby ktoś nie mógł sobie tych zdjęć powiększać :) Ty musisz robić tak, aby nie było to konieczne. Czyli po pierwsze zmniejszasz zdjęcia, tak aby wypełniały kolumnę główną:
      W przypadku szablonu responsywnego taka bezpieczna opcja to ok. 1000 pikseli dla zdjęć i wtedy też zaznaczasz „Rozmiar oryginalny”, ale w twoim przypadku to i 800 byłoby aż nadto.

      Wiele zależy od szablonu i na jaki masz go zamiar kiedyś zmienić.

      2800 to naprawdę dużo, szczególnie jeśli publikujesz kilka zdjęć na jeden wpis, z tym że jeśli je pomniejszasz to de fakto to nie szkodzi blogowi, bo publikowane są ich mniejsze wersje, a dopiero po kliknięciu są widoczne te które sporo ważą (inaczej byłoby gdybyś takie ustawiała na „rozmiar oryginalny”). Inna sprawa to taka, że nikt nie klika tych zdjęć, aby zobaczyć większe wersje – bo tak to zwykle jest – wiec niepotrzebnie w ogóle przesyłasz je w takich wielkich rozmiarach, skoro i tak są takie małe, więc tak jak pisałam zmniejszaj je do ok. 800-1000 pikseli, a po przesłaniu ustawiaj na rozmiar oryginalny.

      • Dziękuję za szybką odpowiedź. Zacznę stosować się do Twoich rad jak najszybciej ;)

  • Pliki przesłane w oryginalnym rozmiarze liczą się do limitu, natomiast te zoptymalizowane nie (opcja do wybrania w ustawieniach usługi). Miejsca można kupić nawet do 30TB, ale wiąże się to ze sporymi kosztami.Standardowe 15GB łatwo zapchać jeżeli ma się podpięte konto w telefonie i sporo ciężkich maili. W tej chwili wykorzystałem już prawie 10GB (głównie multimedia). Na szczęście dzięki współpracy mam sporo darmowej przestrzeni.

  • itlinka_

    Te okładki to całkiem ciekawy pomysł :) możesz zdradzić, w jakim programie takie wykonać?

    • Chyba w każdym, który oferuje warstwy :) Naprawdę takie proste rzeczy można zrobić wszędzie. Jak nie bardzo się orientujesz w niczym to polecam na początek Canvę.

  • Amqise

    Wszystko fajnie, ale mam prośbę. Czy mogłabyś napisać jakiś mini kurs pisania własnych szablonów. Pozdrawiam!

    • Niestety, nie planuję zamieszczania tu takich kursów. Od tego są całe grube książki do HTML/CSS/JavaScript, więc wątpię, aby tu pomógł jakiś „mini” kurs :). Trzeba po nie sięgnąć, jeśli chce się mieć jakieś pojęcie jak co działa i co trzeba zrobić, aby coś wyglądało tak jak się chce.

  • Bardzo pomocny wpis, ja ciagle szukam i bladze jesli chodzi o zdjecia :)) ale wzystkie rady sa cenne i biore sobie do serca!

  • Rzadko można spotkać tak rzetelne i dobre rady w internecie. Zgadzam się z Panią w 100%. Każdy kto prowadzi bloga czy stronę internetową powinien to przeczytać… ale przede wszystkim stosować! Brawo.

  • Z chęcią bym dodawała kupne zdjęcia, ale niestety mój blog musi pokazywać co sprzedaję. Cału czas się uczę i myślę że z dzisiejszej lekcji też coś wyciągnę :)

  • Mega przydatny post! Sama poruszam temat fotografii na bloga, w Blogowaniu od kuchni u mnie na stronie, także to wszystko znam i stosuję! :)

  • www.kasiaekiert.pl

    dziękuję za poradę z samym tekstem – tematem

  • Esencja Kobiecości

    Świetny, wartościowy wpis. :) Na pewno skorzystam z Twoich porad :)

  • Cały czas się uczę, moje zdjęcia – mam nadzieję – wyglądają coraz lepiej. Staram się też nimi nie zamulać strony, ale właśnie zdałam sobie sprawę, że zostawiają boczne paski, czyli są węższe niż kolumna :( Muszę nad tym popracować!

  • A ja wolę gorszej jakości zdjęcia autorskie od tych niby super stockowych

  • …Jeśli nie jesteśmy przesadnymi perfekcjonistami to JPG wystarczy. Naprawdę….
    Mimo wszystko polecam JPG, większa kontrola nad tym co dzieje się (lub może stać) w trakcie kompresji.
    pozdrawiam

Sklep już otwarty